1. Dywersyfikacja i zarządzanie ryzykiem czyli podstawa inwestowania.
“Pieniądze płyną tam gdzie są najlepiej zarządzane.” To zdanie podsumowuje wszystko. Popyt a zarazem wzrost cen pojawia się na instrumentach finansowych (akcjach, obligacjach), które dają najwyższą stopę zwrotu przy jak najniższym ryzyku. Ale czym tak naprawdę jest ryzyko inwestycyjne? Różne źródła podają różne definicje – mniej lub bardziej zrozumiałe. Dodatkowo cała armia teoretyków wprowadziła setki tzw. miar ryzyka – mniej lub bardziej potrzebnych. Całe zamieszanie wskazuje na fakt, że pojmowanie ryzyka nie jest rzeczą prostą – jest jednak kluczem do sukcesu. Na potrzeby tego portalu i naszych inwestycji wprowadzimy naszą – bardzo intuicyjną i co najważniejsze sprawdzoną przez praktyków miarę ryzyka.
Bardzo ważne: definicja ryzyka
Generalnie zawsze należy inwestować na raz w kilka instrumentów finansowych – dywersyfikować portfel inwestycyjny. Pamiętajmy o tym, że każdy nawet najlepszy plan na zarabianie pieniędzy może zawieść. To samo tyczy się firm, których akcje kupujemy. Jeżeli kupujemy na raz akcje spółek kilku firm to zabezpieczamy się przed tym, że jakaś spółka np. Zbankrutuje (co się zdarza – szczególnie ostatnio) wtedy nie stracimy wszystkich pieniędzy a może nawet zarobimy jeżeli inne inwestycje (w akcje innych firm) przyniosą odpowiednio duży zysk. Generalnie wykazano teoretycznie – za co twórca teorii – William Sharpe (swoją drogą rozwinięcie jego teorii jest wykorzystywane przez opublikowane tu narzędzia) dostał nagrodę Nobla, że dywersyfikacja portfela zawsze podnosi efektywność inwestycji – tzn. zwiększa stopę zwrotu a zmniejsza ryzyko. Mając zdywersyfikowany portfel (dobrany z odrobiną rozsądku) możemy spokojnie założyć, że nigdy nie stracimy wszystkiego – wszystkie spółki nie zbankrutują – przecież nie będziemy inwestować w spółki “wydmuszki” (to bardziej spekulacja a nie inwestycja). Teraz druga istotna sprawa – mając odpowiednio zdywersyfikowany portfel ( z rozsądnie dobranymi instrumentami) w długim okresie nigdy nie stracimy!!! Dokładnie NIGDY! Żeby to zrozumieć należy wrócić do podstaw kapitalizmu – inflacji. Dopóki mamy inflację czyli drożejące towary (w tym majątek spółek – np. Nieruchomości) w długim okresie odpowiednio dobrany portfel akcji będzie miał zawsze większą rentowność (stopę zwrotu) niż lokata bankowa. Momentami gdy stopy procentowe rosną spółki będą mniej rentowne ale nadrobią to z nawiązką w okresie niskich stóp procentowych. Zakłada się, że inwestycja w akcje jest zawsze opłacalna (daje zysk) gdy zakłada się horyzont inwestycyjny na poziomie dziesięciu lat (co mieści się w jednym cyklu obniżek/podwyżek stóp procentowych przez państwa). Średnia stopa zwrotu (po okresie 10 lat) wynosi średnio 15-20% (badania przeprowadzone na setkach akcji na całym świecie). Oczywiście czasem możemy kupić akcje gdy będą dawały stopę zwrotu na poziomie +40% rocznie ( najczęściej malejące stopy procentowe) a czasem gdy – 20%. W każdym razie na pewno na swoje wyjdziemy średnio po dziesięciu latach. Teraz bardzo łatwo można wprowadzić definicję ryzyka. Ryzyko jest to średnie odchylenie stopy zwrotu od możliwej do osiągnięcia długookresowej stopy zwrotu. Dla portfela samych obligacji długookresowa stopa zwrotu może wynieść np. 6% - nie ma ona jednak żadnego ryzyka (dla niewielkich portfeli – które można w każdym momencie sprzedać). Dla akcji można przyjąć, że długoterminowa stopa zwrotu wynosi 20% - obarczona jest ona jednak ryzykiem tzn. W okresie dziesięciu lat mogą zdarzyć się okresy ( I pewnie się zdarzą), w których będziemy tracić. Na szczęście możemy stosować wiele tzw. technik hedgingowych, które utrzymają stopę zwrotu na podobnym poziomie a znacząco zmniejszą (lub praktycznie wyeliminują) ryzyko.
Pamiętajmy, że mając pewny zysk na poziomie 20% możemy spokojnie wziąć kredyt (lub znaleźć osobę/instytucję, która taki kredyt może wziąć) z odsetkami na poziomie np.: 15% co oznacza, że osiągniemy na czysto 5% zysk. Może to niewiele, ale pamiętajmy, że to rentowność po odjęciu kosztów kredytu - zysk z minimalnym ryzykiem od dużych kwot. Jak coś idzie nie tak zawsze pozycje i finansowanie możemy zamknąć - no naturalna sprawa. Przy mało ryzykownych inwestycjach możemy się dość mocno lewarować zarabiając naprawdę duże pieniądze. To jest właśnie moc zarządzania ryzykiem.
Można też przyjąć, że ryzykiem jest też średni czas oczekiwania na osiągnięcie długoterminowej stopy zwrotu. Dla obligacji ten czas wynosi zero a dla portfela akcji wynosi 10 lat. Oczywiście istnieją inne metody oprócz dywersyfikacji opisane w dziale Hedging, które pozwalają zmniejszyć ryzyko. Narzędzia umieszczone na tym portalu pozwalają budować odpowiedni portfel inwestycyjny (dywersyfikować) oraz stosować hedging zmniejszając tym samym ryzyko inwestycyjne. Chyba nie chcesz czekać dziesięciu lat zanim zarobisz na swoich inwestycjach? Nie wspominając o stracie.